Opis. (1) Wasz ulubiony mięczak Greg Heffley (Zachary Gordon) wraca z nowa porcją śmiechu i zabawy w trzeciej odsłonie zrealizowanej na podstawie popularnych książek filmowej serii! Ojciec Grega grozi, że wyśle syna do szkoły wojskowej, jeśli ten nie przestanie ładować się w kłopoty. Tymczasem Greg odkrywa zupełnie nowe sposoby Pracownicy i kandydaci do pracy bywają bardzo kreatywni w wymyślaniu wymówek na spóźnienie się na rozmowę kwalifikacyjną czy urwanie się wcześniej z pracy. Wpadki pracownicze bywają różne- serwis CareerBuilder postanowił zebrać najbardziej dziwaczne wymówki na usprawiedliwienie swojej nieobecności w pracy. W tym celu przepytał ponad 4700 pracowników i 3100 pracodawców. Oto To oczywiście mówicie HR-om, a koleżance (informal) powiecie, że I take a duvet day. Gdy nie idziecie do pracy, gdy powinniście mówi się, że I skip work lub I skive. Jeśli udajecie chorych po to, aby nie iść do pracy, wówczas you chuck/pull a sickie. Jeśli naprawdę jesteście chorzy, to możecie wziąć urlop zdrowotny (sick leave). Jakie macie sposoby żeby nie iść do szkoły??? Jak bardzo nie chcecie(a musicie bo rodzice) Masz już konto? Zaloguj się . Zaloguj się Szukałam w naszej szkole nie ma nikogo takiego. Odpuść sobie szukanie na siłę, bo o kant dupy rozbić takich znajomych. A szkołę i tak trzeba odbimbać, więc albo się z tym pogodzisz i jakoś to przetrwasz, albo będziesz się nakręcać na smutek. Na lekcjach się słucha, a na przerwach rób coś na telefonie (czytaj mangę, oglądaj . Spóźniłem się na lekcję, bo... (prawda: Nie chciało Ci się iść do szkoły - ale chyba nikomu się nie chce w poniedziałki)...zatrzasnąłem się w łazience!...zapomniałem jaką mamy dziś pierwszą lekcję!...pies zjadł mi klucze i byłem zamknięty we własnym domu!...myślałem, że jest już lipiec i zaspałem!Zrobiłem panu ten prank, bo... (prawda: Nigdy nie lubiłeś tego nauczyciela i od zawsze chciałeś mu zrobić jakiś głupi kawał)...inni (pokazujesz oskarżycielsko na klasę) mnie do tego zmusili!...dziś Prima Aprilis, psze pana!...pomyliłem pana z (imię kolegi)....to na początku wydawało się było mnie na zajęciach z hiszpańskiego, bo... (prawda: Niedaleko została otworzona pizzeria i musiałeś tam się wybrać z kolegami)...mam uczulenie na naukę języków obcych!...musiałem załatwić pewną bardzo ważną sprawę!...akurat w tym czasie musiałem zawieść mojego JEDNOROŻCA do weterynarza!...ten język jest zbyt wspaniały by chodzić na jakieś tam zajęcia!Korzystałem z telefon na lekcji, bo... (prawda: Musiałeś pokazać klasie ile masz polubień na Facebooku!)...korzystanie z telefonu pomaga mi w rozwoju!...to nie mój telefon tylko (imię koleżanki)!...musiałem sprawdzić rozkład dzwonków na stronie internetowej szkoły!...ależ ja wcale nie korzystałem z telefonu!ReklamaNie mam pracy domowej, bo... (prawda: Byłeś zajęty graniem na komputerze i nie zdążyłeś jej odrobić)...wiatr mi ją porwał w drodze do szkoły!...tata uprał mi kurtkę, a pracę domową miałem w kieszeni....zrobiłem ją wspólnie z (imię kolegi-kujona)Na szkolnym zdjęciu zrobiłem panu "rogi'', bo... (prawda: Założyłeś się z kolegą, że zrobisz nauczycielowi "rogi'', a on Cię nie zauważy)...to nie ja je zrobiłem!...to było całkowicie przypadkowe ustawienie mojej ręki nad pana głową!...to było niechcący, psze pana!Uciekasz gdzie pieprz Zauważyłeś literówkę lub błąd? Napisz do nas. Paluszek i główka to szkolna wymówka – jak to kiedyś ktoś mądry powiedział. Dziś jednak skupimy się na pozostałych wymówkach, zaczynając od drobnych kłamstewek, a kończąc na… sam zobaczysz. Oj będzie się działo!#10. Na legalu Na początku było słowo, takoż i od niego zaczniemy. Przed nami Słowo Mocy, które niejednego już wyrwało ze szponów zagłady, czyli sławetne „eNPe” przy wywołaniu do odpowiedzi (zakładając oczywiście, że prowadzący zezwala na takie koła ratunkowe). Czasem nauczyciel każe zgłaszać nieprzygotowanie na początku lekcji, ale i na to jest sposób: cała klasa po otwarciu sali rzuca się na swoje miejsca, wykrzykując jeden przez drugiego „Sorko/Sorze, enpe!” Na pewno tego nie ogarnie, a gdy zechce nas później pytać, możemy spokojnie rozkoszować się zwycięstwem, oświadczając: „ale przecież zgłaszałem NP.”Stopień trudności: 1/10#9. Ja wiem co się stało – autobus się zepsułZdarzyło ci się kiedyś zaspać na lekcje? Z pewnością. Pamiętaj, że autobusy i pociągi czasem nawalają i lubią się spóźniać. Skorzystanie z takiej właśnie wymówki, to jak zabranie dziecku lizaka. Nauczyciel wie, że kłamiesz, ale najzwyczajniej w świecie nie będzie mu się chciało sprawdzać rozkładów jazdy, żeby ci to udowodnić. Uwaga: nie zaleca się stosowania tej wymówki na ostatniej lekcji. Stopień trudności: 2/10#8. Och, jak boli…Co, jeśli nie chce się nam notować? Metoda być może i na lenia, ale sprawdzona i skuteczna. Należy tylko wymyślić wiarygodną historyjkę i znaleźć wygodny temblak. No i ręki nie pomylić, bo nauczyciel może pamiętać, że ty akurat jesteś leworęczny! Bułka z trudności: 3/10#7. WyzwolicielkaW tym przypadku musimy włożyć więcej wysiłku w oczekiwany efekt. Świetnie nadaje się do tego sławetny proszek z Zozoli, którym można podrasować sobie oczy. Z czerwonym, załzawionym ślepiem zgłaszamy się z niecierpiącą zwłoki potrzebą odwiedzenia higienistki. Można nawet nie wracać do końca lekcji. Jakby co, to higienistka wyszła do sklepu i poszliśmy jej trudności: 4/10#6. Pogawędka z muszląTutaj szanse mamy połowiczne, zależnie od płci nauczyciela. Najpierw wychodzimy do ubikacji. Po dłuższym pobycie prawdopodobnie przyjdzie po nas posłaniec, co nie stanowi problemu – będzie po naszej stronie. Posłaniec wróci z informacją, że właśnie mamy jakiś problem z żołądkiem i wymiotujemy. Tu właśnie pojawia się problem płci – jeśli nauczyciel jest facetem, może sam pójść do męskiego i to sprawdzić, bo do babskiego się nie odważy. Adekwatnie po stronie przeciwnej. Stopień trudności: 5/10#5. WykopkiDziś już zanikająca tradycja, jednak jeszcze paręnaście lat temu rzecz święta. Powiedzieć, że miało się wykopki, to tak, jakby powiedzieć, że żona rodziła. Bywało nawet tak, że jeden dzień był wolny specjalnie na tę okazję! Uwaga: wymówka nie zadziała w trudności: Zależnie od pory roku: od 1/10 do 11/10 (średnio 6/10)#4. FałszerstwoPisanie zwolnień – tutaj zaczynają się schody. Podejmować się tego zadania powinny tylko te osoby, których pismo nie jest wypadkową biegunki, atramentu, 4chana i trzęsienia ziemi w jednym. Nie stosować tej metody, jeśli dosyć często przynosi się od rodziców podpisane uwagi – to by była bezczelność. W innym przypadku powinno zadziałać, pod warunkiem, że umieści się na zwolnieniu dokładną datę i nie da sobie tej karteczki odebrać (data powinna do tego zniechęcić, bo będzie wiadomo, że nie wykorzystamy tego właśnie zwolnienia ponownie).Stopień trudności: 7/10#3. Strażak łobuzCzasem, kiedy zawodzą środki dyplomatyczne, można odwołać się do mniej wysublimowanych sposobów. Synchronizując z kolegami odkręcenie gaśnic (najlepiej proszkowych) na wszystkich piętrach, nie tylko unikniemy obiecanego na następną lekcję sprawdzianu z całego semestru, ale wyświadczymy też przysługę wszystkim innym klasom. Ewakuacja i powrót do normalności zajmie ok. 2 godzin. To w zupełności wystarcza i zadowala każdego. Podstawowy warunek, to nie dać się złapać, bo może się to skończyć przegapieniem kilku dobranocek, a tego byśmy nie chcieli, prawda?Stopień trudności: 8/10#2. Na chamaMetoda tylko dla odważnych, mających cojones (czyt. kohones) wielkości melonów. Po prostu wstajemy, pakujemy się i bez słowa wychodzimy. Jeśli nauczyciel spyta się gdzie idziemy, odwracamy się w drzwiach i mówimy: „na dziś dość.”Prawdopodobieństwo dostania uwagi, zaproszenia rodziców do szkoły i obniżonego zachowania jest astronomicznie wysokie. Ale sława, mości obywatele… Sława pozostanie na trudności: 9/10#1. Szczerość„Nie chciało mi się”, „nie lubię tego przedmiotu”, „nie lubię pana”, „popiliśmy wczoraj z kumplami” czy zalatujące tragizmem „mama mnie nie spakowała”. Słabe usprawiedliwienia, prawda? Człowiek chciałby czasem być szczery, ale mu nie pozwalają lub wręcz utrudniają. Szczerość nie jest w szkole zbyt ceniona, bo jak się jednemu odpuści, to zaraz nikomu nic się nie będzie chciało. Dlatego właśnie cenione jest bajkopisarstwo i ćwiczenie wyobraźni podczas wymyślania wymówek. Prawdy należy używać tylko w sytuacji krytycznej!Stopień trudności: Absolutne 10/10A Wy z jakich wymówek najczęściej korzystaliście? Podzielcie się z nami swoimi opowieściami o wielkich ucieczkach i nieuwzględnionych tu usprawiedliwieniach

wymówki by nie iść do szkoły