celu, sensu, siebie – „nie wiem, czego chcę od życia”, „potrzebuję coś zmienić, ale nie wiem co”, rozwiązań – „wiem co chcę zmienić, ale nie wiem jak”, Read 28. Niedopowiedzenia from the story Powód, dla którego Cię kocham by something_more_ (M. S. More) with 87 reads. teenage, usa, wszystkoalbonic. Zawsze s dowiesz się, jak odkryć czego chcesz w pięciu krokach. poznasz grę (technikę) przeciwieństw i jej najważniejszy aspekt. zrozumiesz, co się dzieje z Twoją energią, gdy nie dokonujesz zmian według wołania duszy. uświadomisz sobie, czego NAJBARDZIEJ pragniesz i zobaczysz, jaka forma wstydu może Cię od tego oddalać. Nawet nie wiem od czego zacząć. Od dłuższego czasu miałam w głowie pomysł na ten tekst; tekst podsumowujący ostatnie pół roku mojego życia. Pół roku, podczas którego poznałam wspaniałych ludzi, odwiedziłam wiele pięknych, nowych miejsc, zakochałam się w mieście, które czuję, że mogłoby stać się moim domem na dłużej. Ta kolekcja I want more out of life quotes jest dla tych, którzy chcą więcej z tego życia, tych, którzy uważają, że ich obecny termin ważności życia jest teraz i chcą iść po więcej! Więc chcesz więcej od życia? Jestem taki sam jak Ty, a te cytaty zostały ugotowane z myślą o Twoim punkcie widzenia. do wieczora, nie poszlam jak wiekszosc na studia bo po prostu nie bylo mnie stac, od pewnego czasu czuje bezsens w tym co robie, robie to bo musze a nie bo chce, musze pracowac bo nikt inny mnie nie utrzyma a tym samym moge pomoc rodzinie ktoa nie ma pieniedzy, czuje jednak ze zycie przecieka mi przez palce, jestem jeszcze mloda, ktos . Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2021-07-26 07:51:48 smutnaZuza Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2021-07-26 Posty: 3 Temat: Nie wiem czego chce od życia, a facet się niecierpliwiMam super faceta. Jest troskliwy, cierpliwy( to przy moim charakterze bardzo ważne). Jest opiekuńczy czuły, a przy tym petarda w sypialni. Idealny ojciec i mąż. Znamy się 4 lata po 2 latach związku się oświadczył. Niestety potem umarł mu tata i postanowiliśmy przełożyć slub potem koronowirus i dalej nie mamy terminu. Facet się tym przejmuje, a ja nie. Od małej kochałam podróże z wiekiem to się nasiliło, poszłam nawet na gówniany kierunek studiów tylko po to, żeby mieć możliwość pojechania gdzieś w trakcie roku. Teraz też dopieram miejsca pracy tak, aby mieć jak najlżej z możliwością podróży. Facet też lubi podróżować, ale z racji pracy(bardzo dobrej i bardzo płatnej) nie może częściej niż 2 wypady w wakacje i 1 w zimę. Ostatnio naciskał na wyznaczanie ślubu zbyłam go bo nie wiem czy chce się wiązać, chce być dalej wolna żyć jak singielka a być w związku mięć swobodę w podróżowaniu. Nie chcę zrywać zaręczyn bo go kocham,ale wiem ze jestem egoistka i na pierwszym miejscu zawsze będą moje potrzeby i marzenia. Jest miedzy nami 5 lat róznicy, ale tego nie czujemyW dodatku nie podoba mi się jego rodzina, czuję się tam jakoś niechciana. Narzeczony stwierdził, ze obie coś ubzduralam 2 Odpowiedź przez Lady Loka 2021-07-26 07:56:19 Lady Loka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Ciasteczkowa Morderczyni Zarejestrowany: 2016-08-01 Posty: 17,041 Wiek: w sam raz. Odp: Nie wiem czego chce od życia, a facet się niecierpliwi smutnaZuza napisał/a:Mam super faceta. Jest troskliwy, cierpliwy( to przy moim charakterze bardzo ważne). Jest opiekuńczy czuły, a przy tym petarda w sypialni. Idealny ojciec i mąż. Znamy się 4 lata po 2 latach związku się oświadczył. Niestety potem umarł mu tata i postanowiliśmy przełożyć slub potem koronowirus i dalej nie mamy terminu. Facet się tym przejmuje, a ja nie. Od małej kochałam podróże z wiekiem to się nasiliło, poszłam nawet na gówniany kierunek studiów tylko po to, żeby mieć możliwość pojechania gdzieś w trakcie roku. Teraz też dopieram miejsca pracy tak, aby mieć jak najlżej z możliwością podróży. Facet też lubi podróżować, ale z racji pracy(bardzo dobrej i bardzo płatnej) nie może częściej niż 2 wypady w wakacje i 1 w zimę. Ostatnio naciskał na wyznaczanie ślubu zbyłam go bo nie wiem czy chce się wiązać, chce być dalej wolna żyć jak singielka a być w związku mięć swobodę w podróżowaniu. Nie chcę zrywać zaręczyn bo go kocham,ale wiem ze jestem egoistka i na pierwszym miejscu zawsze będą moje potrzeby i marzenia. Jest miedzy nami 5 lat róznicy, ale tego nie czujemyW dodatku nie podoba mi się jego rodzina, czuję się tam jakoś niechciana. Narzeczony stwierdził, ze obie coś ubzduralamNie mozna miec ciastko i zjesc mozna byc w zwiazku i zyc jak sie z czasem zmienia, zycie sie zmienia. Kwestia Twoich priorytetow i tego, jak widzicie bycie razem. Ja osobiscie uwazam, ze malzenstwo nie wyklucza w zaden sposob podrozowania. 3 wyjazdy rocznie to i tak duzo, zawsze mozesz dorzucic sobie w ciagu roku 1-2 wyjazdy samodzielne i masz. Przeciez malzenstwo nie ma byc ograniczeniem i nie musicie od razu kupowac domu i plodzic dzieci, mozecie zyc tak, jak Wam sie chyba, ze jednak po prostu nie kochasz go na tyle, zeby wejsc z nim w zwiazek malzenski, ale wtedy Twoja odpowiedz powinna byc jedna - rozstanie. Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub zawieszone. 3 Odpowiedź przez Wielokropek 2021-07-26 08:00:08 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,033 Odp: Nie wiem czego chce od życia, a facet się niecierpliwi Na czym polega problem narzeczonego wiemy. A na czym polega, jeśli go masz, Twój problem? Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 4 Odpowiedź przez smutnaZuza 2021-07-26 08:01:33 smutnaZuza Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2021-07-26 Posty: 3 Odp: Nie wiem czego chce od życia, a facet się niecierpliwi Lady Loka napisał/a:smutnaZuza napisał/a:Mam super faceta. Jest troskliwy, cierpliwy( to przy moim charakterze bardzo ważne). Jest opiekuńczy czuły, a przy tym petarda w sypialni. Idealny ojciec i mąż. Znamy się 4 lata po 2 latach związku się oświadczył. Niestety potem umarł mu tata i postanowiliśmy przełożyć slub potem koronowirus i dalej nie mamy terminu. Facet się tym przejmuje, a ja nie. Od małej kochałam podróże z wiekiem to się nasiliło, poszłam nawet na gówniany kierunek studiów tylko po to, żeby mieć możliwość pojechania gdzieś w trakcie roku. Teraz też dopieram miejsca pracy tak, aby mieć jak najlżej z możliwością podróży. Facet też lubi podróżować, ale z racji pracy(bardzo dobrej i bardzo płatnej) nie może częściej niż 2 wypady w wakacje i 1 w zimę. Ostatnio naciskał na wyznaczanie ślubu zbyłam go bo nie wiem czy chce się wiązać, chce być dalej wolna żyć jak singielka a być w związku mięć swobodę w podróżowaniu. Nie chcę zrywać zaręczyn bo go kocham,ale wiem ze jestem egoistka i na pierwszym miejscu zawsze będą moje potrzeby i marzenia. Jest miedzy nami 5 lat róznicy, ale tego nie czujemyW dodatku nie podoba mi się jego rodzina, czuję się tam jakoś niechciana. Narzeczony stwierdził, ze obie coś ubzduralamNie mozna miec ciastko i zjesc mozna byc w zwiazku i zyc jak sie z czasem zmienia, zycie sie zmienia. Kwestia Twoich priorytetow i tego, jak widzicie bycie razem. Ja osobiscie uwazam, ze malzenstwo nie wyklucza w zaden sposob podrozowania. 3 wyjazdy rocznie to i tak duzo, zawsze mozesz dorzucic sobie w ciagu roku 1-2 wyjazdy samodzielne i masz. Przeciez malzenstwo nie ma byc ograniczeniem i nie musicie od razu kupowac domu i plodzic dzieci, mozecie zyc tak, jak Wam sie chyba, ze jednak po prostu nie kochasz go na tyle, zeby wejsc z nim w zwiazek malzenski, ale wtedy Twoja odpowiedz powinna byc jedna - rzecz w tym, że gdyby ktoś mi zafundował rok podroży kosztem nie widzenia się z narzeczonym to wybrałabym podrożę. chętnie bym poczekała z tym ślubem jeszcze,ale Marek uważa , że 4 lata to i tak przechodzony związek. 5 Odpowiedź przez smutnaZuza 2021-07-26 08:05:50 smutnaZuza Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2021-07-26 Posty: 3 Odp: Nie wiem czego chce od życia, a facet się niecierpliwi Wielokropek napisał/a:Na czym polega problem narzeczonego wiemy. A na czym polega, jeśli go masz, Twój problem?Że chcę żyć bez ograniczeń, a małżenstwo w pewien sposób mnie już wiąze 6 Odpowiedź przez Wielokropek 2021-07-26 08:06:47 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,033 Odp: Nie wiem czego chce od życia, a facet się niecierpliwi Małżeństwo nie jest, póki co, obowiązkowe. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 7 Odpowiedź przez Lady Loka 2021-07-26 08:09:32 Lady Loka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Ciasteczkowa Morderczyni Zarejestrowany: 2016-08-01 Posty: 17,041 Wiek: w sam raz. Odp: Nie wiem czego chce od życia, a facet się niecierpliwi smutnaZuza napisał/a:Lady Loka napisał/a:smutnaZuza napisał/a:Mam super faceta. Jest troskliwy, cierpliwy( to przy moim charakterze bardzo ważne). Jest opiekuńczy czuły, a przy tym petarda w sypialni. Idealny ojciec i mąż. Znamy się 4 lata po 2 latach związku się oświadczył. Niestety potem umarł mu tata i postanowiliśmy przełożyć slub potem koronowirus i dalej nie mamy terminu. Facet się tym przejmuje, a ja nie. Od małej kochałam podróże z wiekiem to się nasiliło, poszłam nawet na gówniany kierunek studiów tylko po to, żeby mieć możliwość pojechania gdzieś w trakcie roku. Teraz też dopieram miejsca pracy tak, aby mieć jak najlżej z możliwością podróży. Facet też lubi podróżować, ale z racji pracy(bardzo dobrej i bardzo płatnej) nie może częściej niż 2 wypady w wakacje i 1 w zimę. Ostatnio naciskał na wyznaczanie ślubu zbyłam go bo nie wiem czy chce się wiązać, chce być dalej wolna żyć jak singielka a być w związku mięć swobodę w podróżowaniu. Nie chcę zrywać zaręczyn bo go kocham,ale wiem ze jestem egoistka i na pierwszym miejscu zawsze będą moje potrzeby i marzenia. Jest miedzy nami 5 lat róznicy, ale tego nie czujemyW dodatku nie podoba mi się jego rodzina, czuję się tam jakoś niechciana. Narzeczony stwierdził, ze obie coś ubzduralamNie mozna miec ciastko i zjesc mozna byc w zwiazku i zyc jak sie z czasem zmienia, zycie sie zmienia. Kwestia Twoich priorytetow i tego, jak widzicie bycie razem. Ja osobiscie uwazam, ze malzenstwo nie wyklucza w zaden sposob podrozowania. 3 wyjazdy rocznie to i tak duzo, zawsze mozesz dorzucic sobie w ciagu roku 1-2 wyjazdy samodzielne i masz. Przeciez malzenstwo nie ma byc ograniczeniem i nie musicie od razu kupowac domu i plodzic dzieci, mozecie zyc tak, jak Wam sie chyba, ze jednak po prostu nie kochasz go na tyle, zeby wejsc z nim w zwiazek malzenski, ale wtedy Twoja odpowiedz powinna byc jedna - rzecz w tym, że gdyby ktoś mi zafundował rok podroży kosztem nie widzenia się z narzeczonym to wybrałabym podrożę. chętnie bym poczekała z tym ślubem jeszcze,ale Marek uważa , że 4 lata to i tak przechodzony i facet ma taki moment w zwiazku, jezeli jedna osoba chce slubu, ze trzeba podjac decyzje, albo w jedna strone, albo w druga. On proponuje jedna, Ty siedzisz posrodku. Pora sie Mozna pojechac na roczna podroz razem z mezem. Malzenstwo to nie jest nalozenie sobie kajdan i zamienienie sie w kure domowa. Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub zawieszone. 8 Odpowiedź przez Ein 2021-07-26 08:10:49 Ein Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-06-28 Posty: 414 Odp: Nie wiem czego chce od życia, a facet się niecierpliwi Widzę tutaj więcej wymówek niż prawdziwych sama, że nie chodzi głowinie o podróże czy jego rodzinę a o to, że po prostu Ty nie chcesz się z nim czasu jak chłopka usłyszy, że "to nie to" albo "zasługujesz na kogoś lepszego" 9 Odpowiedź przez SaraS 2021-07-26 08:18:12 SaraS Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-02-17 Posty: 987 Wiek: 29 Odp: Nie wiem czego chce od życia, a facet się niecierpliwi smutnaZuza napisał/a:Wielokropek napisał/a:Na czym polega problem narzeczonego wiemy. A na czym polega, jeśli go masz, Twój problem?Że chcę żyć bez ograniczeń, a małżenstwo w pewien sposób mnie już wiązeWiąże w znaczeniu ograniczeń tych, którzy tak uważają. Małżeństwo samo w sobie nie ma żadnej mocy sprawczej. Jeżeli natomiast ktoś ma taką wizję małżeństwa, to potem rzeczywiście są przypadki typu: świetnie im ze sobą, razem mieszkają, mają czas dla siebie, razem się bawią, razem wyjeżdżają itd., a po ślubie - zgodnie z własnym przekonaniem - usilnie wtłaczają się w ramy idealnych małżonków. I jak to tak wyskoczyć gdzieś wieczorem, kiedy gary brudne? Jak to - wyjechać spontanicznie na weekend, kiedy jest się już przecież tak stateczną osobą? I nagle się budzą, bardzo niezadowoleni, bo przecież wcześniej było tak fajnie, a to małżeństwo jakieś nie bardzo... Małżeństwo nic nie musi zmienić. Jeżeli razem mieszkacie, może nie zmienić nic. Jeżeli nie mieszkacie - zamieszkajcie. 10 Odpowiedź przez noben 2021-07-26 08:34:03 noben Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: miłosny Zarejestrowany: 2021-01-05 Posty: 715 Wiek: 89 Odp: Nie wiem czego chce od życia, a facet się niecierpliwi Ein napisał/a:Widzę tutaj więcej wymówek niż prawdziwych przeszkód."A ja widzę te same błędy, co u kilka razy już zbanowanego trolla... 11 Odpowiedź przez Candy2 2021-07-26 09:28:24 Candy2 Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-09-15 Posty: 78 Odp: Nie wiem czego chce od życia, a facet się niecierpliwiTa, to są dopiero prawdziwe problemy...facet dobry i poukładany, do tego kochasz, no rzeczywiście sama sobie robisz pod górę. 12 Odpowiedź przez blueangel 2021-07-26 09:57:19 Ostatnio edytowany przez blueangel (2021-07-26 10:01:05) blueangel Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-04-17 Posty: 966 Odp: Nie wiem czego chce od życia, a facet się niecierpliwi macie rozne cele. lepiej go nie mam, zwroc mu wolnosc i niech se ulozy zycie z kims, kto tez tego chce. twoja droga jest poprostu inna. i bedziesz mogla zyc jak singielka bez marnowania komukolwiek jak to nic nie musi zmienic. oczywiscie, ze zmienia. a jak jeszcze do tego bd chcial miec dzidiusia to ona se pojedzie, ale za stodole sxxx. poprostu nie pasuja do siebie, maja rozbiezne cele, sa na innych etapach. wczesniej czy pozniej to pierdyknie, bo zawsze ktos bedzie pokrzywdzony. malzenstwo/rodzina- w tym nie da sie pojsc na kompromis. 13 Odpowiedź przez aniuu1 2021-07-26 11:37:37 aniuu1 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-01-17 Posty: 2,077 Odp: Nie wiem czego chce od życia, a facet się niecierpliwi Moim zdaniem wasze drogi się rozejdą. Chcesz w tym momencie czego innego od życia. Podróże zmieniają spojrzenie na wiele rzeczy i nie wiadomo jaką osobą będziesz po tej rocznej podróży. Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always. 14 Odpowiedź przez rossanka 2021-07-26 12:24:48 rossanka Przyjaciółka Forum Aktywny Zarejestrowany: 2013-07-29 Posty: 13,739 Wiek: 59 Odp: Nie wiem czego chce od życia, a facet się niecierpliwi aniuu1 napisał/a:Moim zdaniem wasze drogi się rozejdą. Chcesz w tym momencie czego innego od życia. Podróże zmieniają spojrzenie na wiele rzeczy i nie wiadomo jaką osobą będziesz po tej rocznej prostu go nie kocha. Mówiąc w skrócie to nie ten. 15 Odpowiedź przez Monoceros 2021-07-26 12:50:54 Monoceros Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-03-13 Posty: 3,147 Wiek: XXX Odp: Nie wiem czego chce od życia, a facet się niecierpliwi Czego nie będziesz mogła robić kiedy będziesz żoną z takich rzeczy, które robisz teraz? Dosłonie, jakie aktywności będą zakazane?Moim zdaniem zostawiasz sobie furtkę: jeśli on będzie mi robił problemy z marzeniami, to lepiej się w ogóle nie wiązać niż ryzykować, że on będzie mnie ograniczał. W związku mogę powiedzieć "do widzenia" w dowolnym momencie i nie muszę wkładać pracy w to, żeby znaleźć sposób na zaspokojenie moich i jego potrzeb. Małżeństwo jest ryzykiem, odważnym krokiem i lepiej go podjąć gdy jest się 1000% pewnym, że to właściwa rzecz, o którą możesz zapytać jego: czego ja nie będę mogła robić jako twoja żona, co do tej pory robię? Co się zmieni? Co gdyby... (i tutaj wymyślasz scenariusze ze swoich największych marzeń i słuchasz jak on to widzi, wtedy możesz realnie ocenić czy Twoje wizje "ograniczeń" są prawdziwe czy tylko w Twojej głowie). If you can be anything, be kind. 16 Odpowiedź przez Airuf 2021-07-27 19:54:45 Airuf Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-02-10 Posty: 579 Wiek: 38 Odp: Nie wiem czego chce od życia, a facet się niecierpliwi smutnaZuza napisał/a:No rzecz w tym, że gdyby ktoś mi zafundował rok podroży kosztem nie widzenia się z narzeczonym to wybrałabym podrożę. chętnie bym poczekała z tym ślubem jeszcze,ale Marek uważa , że 4 lata to i tak przechodzony i po temacie. Nie znam osoby która kogoś kocha - a jednocześnie bez zająknięcia pozbyła by się tej osoby na rok(!) czasu w zamian za spełnienie swoich narzeczonemu że na chwilę obecną jego pozycja w Twoim świecie to gdzieś między lodówką a rowerem. Albo po prostu prawdę, że go nie kochasz i nie chcesz z nim spędzić życia. 17 Odpowiedź przez paslawek 2021-07-27 21:16:21 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-27 21:46:46) paslawek Net-facet Aktywny Zarejestrowany: 2018-03-18 Posty: 13,321 Odp: Nie wiem czego chce od życia, a facet się niecierpliwi smutnaZuza napisał/a:No rzecz w tym, że gdyby ktoś mi zafundował rok podroży kosztem nie widzenia się z narzeczonym to wybrałabym podrożę. chętnie bym poczekała z tym ślubem jeszcze,ale Marek uważa , że 4 lata to i tak przechodzony żeby ten super facet Tobie zafundował taką podróż?Bezwarunkowo i bezinteresownie.? No może za piękne oczy Twe Wolno ci robić co chcesz i podróżować ile chcesz ,tylko najlepiej za swoje ,'nie na krzywy ryj"(sorry) na wyrost i na siłę,pod własną presją i niby z pasji .Sprawiasz wrażenie ,zachwyconej swoim "rozsądkiem" i posiadaniem super egzemplarza, a nie samym partnerem jako takim to jest i robi różnicę ,nie akceptujesz go,trochę chyba królewna z Ciebie jednak pasujecie do siebie,możliwościami,oczekiwaniami zachciankami i chciejstwami ,kompromisy - za ciężkie ,poświęcenie mało realne bez urazy i żalu ,uwolnij go od siebie i jego od siebie ,inna rzecz że można razem podróżować z komuś kto ma podobne możliwości .Ty go nie kochasz kochasz wyobrażenie i prestiż komplikuj sobie i jemu życia ,a egoistka z Ciebie to niech będzie że tylko sobie nie komplikuj ,pies ganiał ogarnięty to poczuje ulgę za jakiś czas ,a nie żal po stracie. "Cichociemny na paralotni" 18 Odpowiedź przez SaraS 2021-07-28 12:50:23 SaraS Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-02-17 Posty: 987 Wiek: 29 Odp: Nie wiem czego chce od życia, a facet się niecierpliwi blueangel napisał/a:Sara: jak to nic nie musi zmienic. oczywiscie, ze zmienia. a jak jeszcze do tego bd chcial miec dzidiusia to ona se pojedzie, ale za stodole sxxx. poprostu nie pasuja do siebie, maja rozbiezne cele, sa na innych etapach. wczesniej czy pozniej to pierdyknie, bo zawsze ktos bedzie pokrzywdzony. malzenstwo/rodzina- w tym nie da sie pojsc na jaki sposób zmiana stanu cywilnego sama coś zmienia? Przyrzeka się jakiś zakaz podróżowania, siedzenie w domu, bycie przykładną gospodynią? Ludzie mogą się zmienić po ślubie, jeśli chcą, jeśli nie - przymusu nie ma. Prawdę mówiąc, ja sobie nawet nie wyobrażam, co by się miało w moim życiu/związku zmienić po ślubie, a na co nie miałabym wpływu. Kwestia dzieci to osobna sprawa do przegadania dla nich. Na pewno nie w formie "jak on będzie chciał, to ona...". Ona też jest w tym związku i ma tyle samo do powiedzenia. W małżeństwie również. Gdybym usłyszała coś takiego od faceta odnośnie dowolnej rzeczy ("jak będę chciał X, to ty se pojedziesz, ale za stodołę"), to mógłby się natychmiast pakować. Co to ma w ogóle być? Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Witam. Chciałabym po krótce opisać moją historię. Jest ona wypełniona krótkotrwałymi sukcesami i okresami przedłużającej się niechęci lub nie wiedzy co z tym życiem robić. Mam zabezpiecznie materialne ze strony rodziców, skończyłam właśnie studia z bardzo dobrymi ocenami na dość nieciekawym kierunku. Nie jest to kierunek powszechnie poważany jak np.: prawo, ekonomia czy psychologia, po których raczej wiadomo, że jest szansa na spore pieniądze. Po moim kierunku muszę bazować na swojej wyobraźni i jakiejś tam wiedzy, do której jednak nie przywiązuje specjalnej wagi. Krótko mówiąc - nic nie umiem. Co więcej - gdy zaglądam do podręczników z liceum orientuję się, że ABSOLUTNIE nic nie pamiętam z tego co się wtedy uczyłam. NIC. Właściwie zapominam też wiedzę z moich studiów, ponieważ były to studia humanistyczne, w zasadzie nie mam nic w ręku po nich. Przez całe życie słyszałam od rodziców, że będę nikim, mimo iż chodziłam do bardzo dobrego liceum, potem poszłam na studia, byłam na stypendium etc. Być może brało się to z ich doświadczenia - mimo iż jak wspominam, moi rodzice mają pieniądze, w takiej ilości, że nie brakuje nam na ubrania, jedzenie, wakacje, kursy językowe. Chociaż - prawdę mówiąc - przywiązują do nich wielką wagę i zawsze wyczuwałam w nich uraz iż prosze ich o te pieniądze właśnie; woleli mnie wychowywać tzw. twardą ręką, ponieważ ich rodziny musiały do wszystkiego dochodzić same. W związku z tym żyłam zawsze w pewnym poczuciu rozdwojenia. Z jednej strony - wyjazdy do egiptu, z drugiej - ciągłe poczucie że wszystko co robię nie ma sensu, że jestem słaba, jestem nikim, bo nic nie potrafię, że nigdy niczego się dobrze nie nauczę, bo jestem rozpuszczonym frajerem. Oprócz tego w mojej rodzinie panuje pewien wstręt do pieniędzym, do ludzi bez zasad, do konformistów, którzy jedynie to widzą w życiu. (Powinnam dodać, że nie jest to wszystko uświadomione, że odczytuje to z nastroju, gestów czy półsłówek które padały.) Nie mogę powiedzieć, że kiedykolwiek byłam wybitna, chociaż udało mi się parę razy osiągnąć dość dużo. Myślę, że gdybym potrafiła normalnie żyć i normalnie czerpać z tego co daje mi życie zaszłabym dalej, ale na spokojnie, lepiej rozumiejąc moje miejsce w życiu i ciesząc się z tego co osiągam. Ale ponieważ ciągle byłam wychowywana w poczuciu mojej niedoskonałości (albo doskonałości - były wahania) to właściwie nie mogę powiedzieć że jestem zupełnie normalna. Cokolwiek robiłam, COKOLWIEK - zawsze miałam poczucie że jestem niedoskonała, że WSZYSTKO CO ROBIĘ jest niczym. I co jest najlepsze? - tak naprawdę nadal tak myślę. W sensie, że owszem, obecnie wyrzucam to sobie, ponieważ uniemożliwiła mi ta postawa normalne życie, - normalne, czyli oparte o powolny ale systematyczny rozwój, który właśnie daje zadowolenie poprzez zagłębieanie się w dziedzinę, którą się kocha. Tak czy siak, uważam że to jest niczym. Bo prosze mi wyjaśnić, o co ma się opierać egzystencja, której nie dane jest dotknąć doskonałości? Mało tego - po co żyć, skoro i tak NIGDY NICZEGO SIĘ NIE DOWIEMY. Właściwie zastanawiam się dlaczego ludzie masowo nie popełniają samobójstw, żyjąc swoim bezsensownym, ograniczonym życiem. Mało ludzi ma szansę naprawdę zgłębić np. FIZYKĘ. Ja już tej szansy nie mam. Nie wiem czy kiedykolwiek miałam. Albo matematykę. A są to dziedziny które dają nam jakąś szansę na dotknięcię absolutu. To że jej absolwenci ida potem pracować do banków, to inna sprawa. Powiedzmy, że pozostaje sztuka, która również daje nam szansę na jakieś zapamietanie się w tym co robimy. Ale cóż - w tym też trzeba być najlepszym, albo zginąć. I proszę mi nie mówić o zachwycie każdym dniem. Pytam się - po co? I proszę mi nie mówić o dzieciach - pytam się po co ich zarażać własną beznadzeiją. Mam 26 lat, powinnam pracować, chodzić do klubów, wyjeżdżać za granicę, kochać się z nowonapotkanymi facetami - ale taka egzystencja wydaje mi się jedynie zagłuszaczem tego, że życie nei ma sensu. Że jesteśmy niczym mrówki wydane na pastę losu. Jesteśmy niczym. Skąd moje rozdrażnienie - ponieważ przez całe życie wierzyłam w to, że tak być musi. I ulegałam, trwałam w jakimś kosmicznym poczuciu prawa, który tym wszystkim zarządza. Prowadziło to do tego, że dawałam sobą pomiatać własnie w imię tego dziewnego, kosmiczneog porządku, ustanowionego przez boga. Albo ciągle swoje porażki, i moje poczucie doła - również tym tłumaczyłam. Moje rozdrążnienie bierze się również stąd - że mam w sobie duże poczucie obowiązku względem innych (w stylu - ratowanie ich życia), oraz stąd że dopiero teraz niestety (tak byłam strasznie naiwna) zaczynam zauważać, że tak naprawdę żyjemy w chaosie, jesteśmy rządzeni przez ludzi, którzy podobnie jak my sami nie wiedzą czego chcą, albo są słabi. Że nawet jeśli gdzieś są jakieś reguły, to tylko nieliczni mają do nich dostęp, inni po prostu trwają w jakimś dziwnej, bezsensownej egzystencji ciesząc się właśnie \"każdym dniem\". Wiem, że rozwiązaniem dla mnie jest zrozumienie, że tak czy siak - jedynie mały procent ludzi w ogóle ma dostęp do tego uczucia które mam obecnie. Niektórzy nie wiedzą nawet tego czego nei wiedzą. Że może to stanowić dla mnie oparcie, i w całej beznadziei dla mojej egzystencji, i czasu, który zmarnowałam poprzez niepotrzebne zaangażowanie emocjonalne, w które się pchałam z powodu kiedpskiej atmosfery w domu - że mogę spróbować powalczyć o jakieś skrawki tego absolutu który chciałabym dotknąć dzięki nauce czy moim zainteresowaniom (są dość rozległe, ale BARDZO powierzchowne). Oczywiście już niedługo, właściwie teraz pojawia się kwestia PIENIĘDZY i CZASU, który nam umyka (mózg również ma swoją datę użytkowania) czy chociażby kwestii towarzykich etc. I wszystko zmienia się w pętle bezsensu. Tu już nawet nie chodzi o to czy bóg istnieje. Chodzi o to, że i tak pozostanę nikim. Co więcej - podobno powinnam się w imię praw boskich (jeśli chodzi o doktrynę kościoła) z moją pozycją pogodzić i uznać (znów wracamy do owych kosmicznych porządków) swój los, jako dany mi krzyż. ja kurwa pierdole. Pozdrawiam. Nie było mnie tu tyle czasu, nic nie pisałam, nic nie robiłam. Tak,ostatnio się rozleniwiłam bardzo. Ale... nie do końca. Jaki to zwrot akcji? Może nie taki nagły, jednak nastąpił mały przewrót w moim podejściu do życia. Dużo myślałam o tym, czego naprawdę chcę od życia i jestem w martwym punkcie - nie wiem, czego chcę. Jednak powoli zaczyna mi się to wszystko klarować i wiem jedno - teraz chcę wiedzieć, czego ja chcę. Do tej pory miałam wizję siebie, jednak po dłuższych przemyśleniach doszłam do wniosku, że to pewien schemat myślenia... moich rodziców. Kochają mnie, chcą dla mnie jak najlepiej. Niestety zagubiłam się w tym wszystkim i przyjęłam ich wizję jako swoją. To nie jest dobre na dłuższą metę. Trzeba zadać sobie pytanie, gdzie i jak widzimy samych siebie w przyszłości, czy to my tego chcemy, czy to jakieś ideały wpojone nam przez media/środowisko. To jest jedyny sposób by móc czerpać satysfakcję z naszego życia. Na takich przemyśleniach minęły mi święta, może nie doszłam do żadnych zaskakujących, odkrywczych wniosków, jednak wniosły one sporo w moje życie i polecam wszystkim taką refleksję na temat samego siebie, to naprawdę ważne. Miłego weekendu :) Nie wiem czego chce…Jak odkryć czego chcę w życiu?Dlaczego warto odkryć swój życiowy cel?Nie wiem czego chce…Satysfakcja i zadowolenie z życia często pojawiają się wówczas, kiedy osiągamy zmierzone cele i spełniamy marzenia. Człowiek spełniony realizuje się zawodowo lub tez prowadzi stabilne rodzinne życie, czy podróżuje po świecie. Co jednak w sytuacji, kiedy nie masz pojęcia czego chcesz i co tak naprawdę da Ci spełnienie? Jak odkryć swój życiowy cel i zdecydować gdzie jest Twoje miejsce?Jak odkryć czego chcę w życiu?Większość Twoich znajomych ma już określone życiowe cele i priorytety, a Ty nadal miotasz się i zastanawiasz co możesz zrobić ze swoją przyszłością? Męczysz się w nieudanym związku lub obecnym miejscu pracy, jednak nie wiesz jak to zmienić? Zacznij więc małymi krokami poznawać siebie i daj sobie szansę na życiowe zadręczaj się. Intensywne myślenie o tym, że wciąż nie ma w Twoim życiu celu jest bezsensu. Nie zadręczaj się i nie szukaj na siłę czegoś, co Cię uszczęśliwi. Takie obwinianie siebie o swoje porażki i niepowodzenia prowadzi do stresu i znacznie utrudnia odkrycie czego naprawdę się na błędach. Pomyśl o tym, że mimo tego iż nie masz pojęcia czego chcesz w życiu, to z pewnością możesz zrobić listę rzeczy, których na pewno nie chcesz. Nie pasuje Ci praca w sklepie? To już jakaś informacja. Nie lubisz podróżować a może nie chcesz posiadać gromadki dzieci? Nie bój się wykreślać i eliminować ze swojego życia rzeczy, które sprawiają, że czujesz się źle. Zanim dowiesz się, czego chcesz to przejdziesz pewną drogę, dzięki której zrozumiesz gdzie na pewno nie ma dla Ciebie do wizji z dzieciństwa. Zastanów się całkiem na spokojnie, o czym marzyłaś jako dziecko? Może gdzieś w Twojej podświadomości jest jakieś marzenie, które przybliży Cię do celu i chociaż dawno już pozbyłaś się go i zakopałaś głęboko w myślach, to ono wciąż żyje i warto po nie sięgnąć?Zrelaksuj się. Zanim szukać na siłę swojego szczęścia zacznij od małych rzeczy. Zrelaksuj się w wannie, wyjdź na rower, na imprezę a może zaplanuj krótki weekend? Kiedy pozbędziesz się stresu i spróbujesz przewietrzyć myśli, to życie może wydać Ci się całkiem nowych rzeczy. Być może jesteś sceptycznie nastawiona na różne pomysły, jakimi rzucają Twoi znajomi, jednak zanim zrezygnujesz to warto chociaż spróbować. Może okazać się, że broniłaś się przed czymś, co świetnie Ci wychodzi i zechcesz to kontynuować, tym samym odnajdując w życiu jakiś to, co lubisz. Gdybyś musiała wymienić, co tak naprawdę lubisz robić? Pierwsza myśl, jaka przychodzi Ci do głowy to może być kierunek na Twój życiowy cel. Warto zadbać o zaplecze finansowe, więc nie zadręczaj się poczuciem, że pracujesz bez celu i bez żadnego sensu. Nawet, jeżeli nie lubisz aktualnej pracy, to postaraj się traktować to jako drogę do rozwoju i zabezpiecz się finansowo na tyle, ile możesz, a potem realizuj warto odkryć swój życiowy cel?Ludzie, którzy latami tkwią w miejscu, które im nie odpowiada często wpadają w depresje lub też znacznie gorzej funkcjonują w społeczeństwie. Dobrze jest poznać swoje potrzeby i małymi krokami odkrywać siebie. Nikt nie wyznaczył magicznej granicy, po której przekroczeniu jesteś już skazana na życiową porażkę. Nie musisz się spieszyć i na siłę próbować być szczęśliwą. Masz na to całe życie. Korzystaj więc z tego, co lubisz, otaczaj się dobrymi ludźmi i pozytywnymi emocjami, a cel sam się pojawi. Dobrze będzie jeżeli zadbasz także o swoją kondycję, zdrowie i rozwój. Dzięki temu będziesz mieć siłę i energię do korzystania z życia. Praca nad sobą i rozwijanie zdolności sprawią, że podniesie się Twoja samoocena i nic o czym marzysz już nie będzie Ci się wydawało nieosiągalne. Jeśli spodobał Ci się ten artykuł lub korzystasz z mojej wiedzy na swoim blogu lub stronie www to wstaw proszę u siebie link do źródła: Tagi: ⭐ nie wiem czego chce w związku, nie wiem czego chce depresja, mam 30 lat i nie wiem czego chce, jeśli nie wiesz czego chcesz, musisz wiedzieć czego chceszczego tak naprawdę chcesz w yciuZobacz teżNapisz do mnieO mnie Jestem doświadczoną kobietą, wróżką i numerologiem. Moja sprawność w interpretacji rozkładów kart tarota i uzupełnianie jej numerologią zadziwia często nawet mnie, stąd pewnie tak spore zainteresowanie moimi wróżbami. Oprócz wiedzy teoretycznej i praktycznej, wykazuję się również szczerością w moich wróżbach, dlatego masz pewność, że powiem Ci zawsze to co pokazały mi karty a nie to,co chcesz usłyszeć Zawsze stawiam na szczerość i prawdę rozkładając karty, ponieważ to zawsze popłaca. Więcej o mnie przeczytacie Państwo tutaj: o mnie W przypadku zainteresowania moimi wróżbami proszę o kontakt pod tym adresem e-mail: wrozka@ Lub za pomocą formularza kontaktowego na stronie zamów wróżbę. Pozdrawiam o mnie “Witam Pani Otylio, bardzo dziekuje za wrozbe. Wiem, ze jak Pani pisala wrozba nie jest wyrocznia, i ze to my sami ksztaltujemy ostatecznie nasz los. To bardzo madre slowa. Dlatego niezaleznie od wrozby bede usilowal, wplynac na swoj los, majac jednak na uwadze wlasne mozliwosci i nie przekraczajac ich na sile. Przyznam, ze nie bardzo wczesniej wierzylem w tego rodzaju przepowiednie, ale to, co Pani mi przekazala jako wrozbe z przeszlosci, majac tylko te dane, ktore podalem, wprawilo mnie w konsternacje. Wiele spraw sie potwierdzilo, dlatego z tym wieksza uwaga bede sledzil przyszlosc i jej potwierdzenie we wrozbie. Jeszcze raz bardzo dziekuje i pozdrawiam. ” Pan Bogusław "Spotkalismy sie 2 razy i juz wiem ze na tym koniec , zreszta kawalek mieszkamy od siebie , wierze w to co Pani napisala. Na pewno jesli bede miec jakis dylemat w przyszlosci to zglosze sie do Pani , bo nie tworzy Pani czegos czego nie ma , jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam." Pani Iwona “Witam, Serdecznie dziękuję za odpowiedź. Dodała mi Pani wiary i chęci do dbania o przyszłość. Pozdrawiam, ” Pani Urszula KLIKNIJ, aby zobaczyć wszystkie opinieDarmowe wróżby TAROTZ 3 KART TAROTZ 5 KART TAROTLENORMAND LOSUJRUNĘ KARTYCYGAŃSKIE KARTYKLASYCZNE TAROTNA DZISIAJ TAROTTYGODNIOWY TAROTMIESIĘCZNYNajciekawsze na blogu O MNIE I O MOIMWRÓŻENIU OPINIE O MOICHWRÓŻBACH PRZYKŁADYROZKŁADÓW ZNACZENIEKART TAROTA WIELKIEARKANA MAŁEARKANA JAK DZIAŁATAROT ? CZY TAROT JESTWIARYGODNY ? CZY TAROT SIĘSPRAWDZA ? O CO PYTAĆKARTY TAROTA ? JAK OPISAĆSWOJĄ SYTUACJĘ ? JAK TRAKTOWAĆWRÓŻBĘ Z KART ? KARTYANIELSKIE KARTYCYGAŃSKIE TAROTLENORMAND TAROTPARTNERSKI NUMEROLOGIAPARTNERSKA DOPASOWANIEZNAKÓW ZODIAKU KALKULATORNUMEROLOGICZNY ZNACZENIEGODZIN LICZBYANIELSKIE NUMEROLOGIAZWIĄZKU ZNACZENIE DATYURODZENIA PORTRETNUMEROLOGICZNY DLA MĘŻCZYZNO KOBIETACH DLA KOBIETO FACETACH EMOCJEUCZUCIA ZWIĄZKIUCZUCIOWE ZDRADYROMANSE PROBLEMYŻYCIOWE ROZWÓJOSOBISTY TECHNIKIWIZUALIZACJI AFIRMACJEZ PRZYKŁADAMI TECHNIKIMEDYTACJI JAK USPOKOIĆMYŚLI ? JAK POLUBIĆSIEBIE ? JAK OPANOWAĆZŁOŚĆ ? JAK SOBIEWYBACZYĆ ? JAK WYJŚĆ ZESTREFY KOMFORTU ? JAK POKONAĆSTRACH ? SPOSOBY NASTRES JAK OSIĄGNĄĆSZCZĘŚCIE ? MIŁOŚĆKARMICZNA BLIŹNIACZYPŁOMIEŃ WRÓŻBYMIŁOSNE JAK ODZYSKAĆMIŁOŚĆ ? CZY JEST SZANSANA POWRÓT ? JAK ZAKOŃCZYĆZWIĄZEK ? MAGIACZARY ENERGETYKACZŁOWIEKA SYMBOLEEZOTERYCZNE MAGIAMIŁOSNA ZAKLĘCIAMIŁOSNE SPĘTANIEMIŁOSNE TAJEMNICECZAKR JAK ODBLOKOWAĆCZAKRY AURACZŁOWIEKA WAMPIRYENERGETYCZNE JAK PODNIEŚĆWIBRACJE ? HIPNOZAREGRESYJNA CZY KTOŚ RZUCIŁNA MNIE UROK ? ODCZYNIANIEUROKÓW ZŁA ENERGIAW DOMU SŁYNNEPRZEPOWIEDNIE TERAPIEALTERNATYWNE ZNACZENIESNÓW CZY MARZENIASIĘ SPEŁNIAJĄ ? CZY BĘDĘSZCZĘŚLIWA ? CO MNIE CZEKAW PRZYSZŁOŚCI ? UKRYTYNARCYZM CZYM JESTFONOHOLIZM ? ZABURZENIAODŻYWIANIA ILE BĘDĘMIAŁA DZIECI ? KIEDY ZAJDĘW CIĄŻĘ ? KIEDY WYJDĘZA MAŻ ? HOROSKOPCHIŃSKI CHIŃSKIEZNAKI ZODIAKU HOROSKOPCELTYCKIZnaki zodiakuKliknij na interesujący Cię znak zodiaku, aby przeczytać jego rozbudowaną charakterystykę: Być może znalazłaś się w takim momencie swojego życia, gdzie na myśl o swoim związku, miałabyś ochotę zaznaczyć „To skomplikowane”. Może czujesz, że żyjesz w jakimś zawieszeniu, nie wiesz, co dalej, co zrobić ze swoim życiem. To nie jest dobre uczucie. Ale jak się z niego wyrwać? Skomplikowane relacje Relacje pomiędzy Tobą, a Twoim partnerem mogą skomplikować się na rożnych polach. Coś pomiędzy wami wygasło. Może już zdecydowaliście się na rozstanie, ale cały czas utrzymujecie kontakt, rozmawiacie o was, kłócicie się, obarczacie wzajemnie odpowiedzialnością. A może któreś z was cały czas deklaruje, że musi to jeszcze przemyśleć. Być może ciężko wam znaleźć w sobie te uczucie z początków związku. Najistotniejsze wydaje się jednak to, że nie czujesz się w tym układzie dobrze i jednocześnie nie masz pojęcia co dalej z nią zrobić? Czekać? Walczyć? Odejść? Żądać działania z drugiej strony? W pełni się podporządkować, byleby tylko on nie chciał odejść? Co robić? Naturalne jest, gdy w tym wszystkim pojawia się lęk. O przyszłość, o swoje zdrowie i samopoczucie, lęk przed tym, co powiedzą inni, dalsi i bliżsi ludzie, lęk o stronę finansową życia, lęk przed samotnością. Trudno wtedy podjąć jakąkolwiek decyzję. Jak długo chcesz w tym trwać? Czy czekasz, aż samo coś się wydarzy i podejmie decyzję za Ciebie? Myślisz, że będzie to dla Ciebie dobre? Może tak, a może nie. Przejąć stery Zdecydowanie jestem zwolenniczką kreowania własnego życia. W każdej sytuacji, nawet tej najgorszej, masz wybór. Nie musisz czekać na ruch z drugiej strony. Jeśli czujesz, że relacja w której jesteś, jest dla Ciebie naprawdę ważna, bo w jakiś sposób Cię buduje, sprawia, że stajesz się lepsza, walcz! Poszukaj możliwości, opracuj plan, który doprowadzi Cię do zwycięstwa. Jeśli jednak czujesz, że ta relacja Cię pogrąża i więcej tracisz niż zyskujesz tkwiąc w niej, zastanów się, jak z niej wyjść. Być może pierwszym krokiem będzie ujarzmienie własnych leków. Nazwij to, czego się boisz. Przyjrzyj się temu. Być może okaże się, że jesteś w stanie utrzymać się sama. Być może wcale nie jesteś skazana na samotność. Może to w końcu czas na odbudowanie poczucia własnej wartości i nauczenie się bycia tylko ze sobą. Nasz strach jest tym większy, im bardziej nieokreślony jest jego przedmiot. Kiedy nazwiemy to, co nas przeraża, staje się to bardziej oswojone i łatwiejsze do ujarzmienia. Główne pytanie brzmi jednak, czego tak naprawdę chcesz od życia? Czy zastanawiałaś się, gdzie chcesz być za rok? Za trzy? Pięć? Kiedy nie wiesz, czego chcesz, dokąd zmierzasz, można powiedzieć, że dryfujesz. Przepływasz z jednego dnia w następny. “Jakoś to będzie”, co? Ale czy satysfakcjonuje Cię to “jakoś”? Jak często zastanawiasz się nad kierunkiem swojego życia? To, co dobrze znane budzi w nas poczucie bezpieczeństwa. Wiemy, czego możemy się spodziewać, jakiej reakcji, swojej i innych, możemy oczekiwać. Zdarza […] To chyba jedno z trudniejszych pytań, na jakie musisz sobie odpowiedzieć po rozstaniu: w jaki sposób ułożyć sobie relacje z byłym? Pewnie […] Jest coś, co torpeduje nasze próby działania. Jest coś, co trzyma nas w miejscu. Nawet jeśli miejsce, w którym się znajdujemy jest […] Starasz się być dzielna. Nie obciążasz innych swoimi problemami. Czujesz, że powinnaś dać sobie radę sama. W końcu to wyłącznie Twoja sprawa. […]

nie wiem czego chcę od życia